piątek, 13 grudnia 2013

2. Nie mogłeś mnie obudzić?

Roksana  opowiedziała wszystko. Nie mogłam wytrzymać ze śmiechu. Aż brzuch mnie zaczoł boleć.  Przyjaciółka posłała mi sujke w bok. Zerknełam na nią bo nie rozumiałam o co chodzi. Dopiero teraz dostrzegłam kogoś obok nas. Szybko sie opanowałam. Zerknełam na osobe obok mnie. Zaśmiał sie a ja zaczełam sie czerwienić. Dzięki Bogu trener go zawołał. Roki zaczeła sie szczeżyć.
-Eli sie zakochała...-mruczała mi koło ucha
-Nie prawda
-Prawda prawda
-Bo zaraz przyśle tu Roberta-odparłam
-Nie odwarzysz sie
-Zakład... Rob...
Zatkała mi buzie. To zawsze na nią działa. Trening sie skończył i postanowiliśmy iść do kawiarni. Nudziło mi sie strasznie. Byłam zmęczona. Obudziłam sie w kogoś aucie. Było już ciemno. Poprawiłam włosy i spojrzałam na kierowce.
-Nie mogłeś mnie obudzić?
-Mogłem ale słodko spałaś...
-Ta dziękuje
-No czo?
-Nic nic-zaśmiałam sie
Podał mi moją torebke. Wygrzebałam z niej telefon. Na tapecie było moje zdjęciei Mario. Załamka usnełam na jego ramieniu? Zamorduj Roksane za tą fote. Podjechaliśmy pod dom Kuby.
-To do jutra...
Pomachałam mu i poszłam do siebie. Wstałam i zobaczyłam Roki siedzącą na przeciw mnie. Oglondała jakąś gazete. Nie zauważyła że sie obudziłam. Pomachałam jej przed oczami. Ona sie zaśmiała i dała mi gazete.
-On mnie zamorduje
-Prędzej poprosi o ręke
-Chora jesteś-pokazałam jej język
Ubrałam sie i poszłam na dół. Mój kochany brat siedział w kuchni z Mario Marco i Robertem.
-Mario cieszysz sie że to napisali w gazetach?
-Bardzo...
-Nawet sie nie waż myśleć że mi sie to podoba
-Oj tam oj tam prawie każda dziewczyna by tak chciała...
-No widzisz nie jestem jedną z nich.
Marco dał mi talerz ze śniadaniem. Posłałam mu całusa i rozłożyłam sie na kanapie. Nawet w telewizi o tym mówią. Nie jestem jego dziewczyną nie byłam i nie będe. Spojrzałam na godzine o cholera.
-Ja lece papa-powiedziałam wychodząc
-Papa nie zapimnij o tym że masz przyjść na stadion-krzyknoł Kuba
Wpadłam na kogoś.
-Buty...
Poczochrałam czupryne Marco.
-Dziękuje
No tak bez butówide jak to ja.Ale teraz musze sie śpieszyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz